Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 listopada 2017

Torcik galaretkowy z owocami

Torcik galaretkowy z owocami

Czasami lubię cofnąć się w czasie i wrócić pamięcią do ulubionych smaków dzieciństwa. Nieodłącznym elementem tego okresu były galaretki. Ta słabość pozostała ze mną do dziś i mimo, że dziś już rzadziej, to jednak wciąż czasami delektuję się galaretkowym deserem. Tym razem postanowiłam pokombinować i podać je w nieco inny sposób. Długo też rozmyślałam jak wykorzystać czekające w szafce na swoją kolej przezroczyste galaretki, które dopiero od niedawna są dostępne na rynku. Efekt? Tort który możecie podziwiać poniżej :) Absolutnie moje smaki, a do tego lekki i łatwy do zrobienia. Jest też świetną alternatywą, gdy przerasta nas pieczenie tradycyjnych biszkoptowych placków przekładanych kremem. Spróbujcie a gwarantuję że oszalejecie na punkcie tych kolorów i smaku :)


SKŁADNIKI:

- 4 galaretki o różnych smakach
pomarańczowa
żółta
różowa
czerwona
- 2 galaretki przezroczyste 
- owoce: kiwi, truskawki, mandarynki


WYKONANIE:


Zaczynamy od przygotowania galaretek. Każdą z czterech kolorowych galaretek rozpuszczamy w osobnych miskach i zalewamy wodą(około 2 szklanek wody na jedną galaretkę).
Mieszamy energicznie by rozpuścić cały proszek.
Galaretki studzimy, najlepiej wkładając je do lodówki na kilka godzin. W tym czasie przygotowujemy ostatnią przezroczystą galaretkę w ten sam sposób co poprzednie. Studzimy. Kolorowe galaretki wyjmujemy i kroimy w kratkę, za pomocą łyżki wyjmujemy kostki i umieszczamy w tortownicy. Układamy kostki na przemian, tak by tort był wielokolorowy. Gdy zapełnimy dno tortownicy kostkami galaretek zalewamy je zimną ale wciąż płynną przezroczystą. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Gdy tort stężeje dekorujemy go owocami.








piątek, 10 listopada 2017

Muffiny śniadaniowe z szynką, wędzonym serem i pestkami dyni

Muffiny śniadaniowe z szynką, wędzonym serem i pestkami dyni

Nie sądziłam że listopad tak źle wpłynie na częstotliwość dodawania tu postów. Rano ciemno, wieczorem ciemno, kiedy robić zdjęcia? Kiedy gotować jeśli człowiek non stop chodzi senny? Muszę nadrobić te pierwsze kilka dni miesiąca, podczas których oswajałam się z nieuniknionym nadejściem ponurej jesieni. Tak więc dziś prezentuję Wam pyszne jajeczne muffinki , które dodadzą koloru śniadaniu i może choć trochę poprawią samopoczucie podczas tych zimnych,listopadowych poranków.
A dzieje się tu wiele, jest wędzony ser, zielona papryka i szynka z kurczaka, wszystko posypane chrupiącymi pestkami dyni. Myślę że spokojnie można nazwać te danie "czyszczeniem lodówki" bądź "alternatywą dla jajecznicy"Mocno serowe i delikatne. Po prostu pyszne! Zapraszam


SKŁADNIKI:


- 5 całych jaj
- kilka plasterków drobiowej wędliny
- pół cebulki
- 1 zielona papryka
- kilka plastrów wędzonego sera
- sól/ pieprz
- łyżka oleju kokosowego lub masła klarowanego do smażenia


WYKONANIE:


Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy pokrojone wcześniej drobno warzywa i szynkę. Podsmażamy do momentu aż będą mocno zarumienione. W foremkach na babeczki umieszczamy usmażone składniki. Do miski wbijamy jajka, przyprawiamy solą i pieprzem i dokładnie roztrzepujemy widelcem. Masę wlewamy do foremek na około 3/4 wysokości. Na samą górę kładziemy plastry sera. Zapiekamy przez 20 minut (możemy sprawdzać wykałaczką czy w środku nie są jeszcze płynne). Po wyjęciu z piekarnika posypujemy odrobiną pieprzu i pestkami dyni. Podajemy ze świeżym pieczywem ( chociaż można jeść je również bez, bo są bardzo syte:))











środa, 18 października 2017

Naleśniki z sokiem pomarańczowym bez glutenu i laktozy

Naleśniki z sokiem pomarańczowym bez glutenu i laktozy

Przyszła pora na naleśniki. Moja wersja jest jednak nieco inna od tej którą wszyscy znają. Udało mi się przygotować je w wersji bezglutenowej. Dodatkowo nie zawierają laktozy, bo do przygotowania użyłam mleka migdałowego. W smaku? Rewelacja. Kolejną rzeczą jaka je wyróżnia jest brak tradycyjnego farszu np: sera. Składnikiem który wiedzie tu prym jest pomarańcza! Muszę przyznać ze to genialne połączenie:) Tak więc mamy słodko kwaśny owoc i delikatne placki naleśnikowe. Do tego gęsty jogurt i łyżka dżemu pomarańczowego na wierzch.No coż.. takie desery zdecydowanie przeczą teorii o nudnych dietach :)) 


SKŁADNIKI:

(7-8 naleśników)

na ciasto:
- szklanka mleka migdałowego
- półtorej szklanki mąki ryżowej
- jajko
- łyżka oleju kokosowego
- pół szklanki wody gazowanej
- szczypta soli

dodatkowo:
- dwie duże pomarańcze
- jogurt grecki
- dżem pomarańczowy 100% bez cukru


WYKONANIE:


Zaczynamy od przygotowania ciasta. Wszystkie składniki mieszamy w misce za pomocą miksera( olej kokosowy musimy wcześniej rozpuścić by był w płynnej formie).Gdy ciasto jest za rzadkie możemy dodać więcej mąki. Na rozgrzanej patelni smażymy cienki placki rozprowadzając ciasto za pomocą durszlaka. po minucie przewracamy na drugą stronę i trzymamy do momentu zarumienia. Gdy wszystkie naleśniki będą już gotowe każdy z nich zwijamy w trójkąt. Jedną pomarańcze kroimy na pół i wyciskamy z niej sok, wlewamy na patelnię i podgrzewamy na małym ogniu. Naleśniki układamy i dusimy po kilka minut z każdej strony, tak by całkowicie 'przeszły' aromatem pomarańczy. Gotowe naleśniki dekorujemy plastrami świeżej pomarańczy i startą skórką z pomarańczy, podajemy z jogurtem greckim i łyżką dżemu.




czwartek, 7 września 2017

Omlet a'la pizza w 15minut

Omlet a'la pizza w 15minut

Dzisiaj krótko i treściwie. Omlet, który posmakuje każdemu. Nie chcę się zagłębiać w szczegóły tego dania, myślę, że najłatwiej będzie podać Wam przepis. Jestem absolutnie pewna, że się w nim zakochacie. Szczególnie osoby, które pizze mogłyby jeść na śniadanie obiad i kolację :)) Idealny, zdrowszy zamiennik, który zrobisz w max 15 minut :) Nie ma opcji, że nie wyjdzie. Zapraszam po przepis :)




SKŁADNIKI: 

- 4 całe jajka
- 2 duże kabanosy drobiowe
- mała cebula
- czerwona papryka
- 1/2 cukinii
- ząbek czosnku
- kilka pieczarek
- ser feta/ lub starta mozzarella
- sól/ pieprz
- olej kokosowy
- opcjonalnie- mała papryczka chilli 


WYKONANIE:


Na rozgrzany olej wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek. Mieszamy co chwilę i pilnujemy by nam się nie przypalił, po czym dodajemy pokrojone w drobne plasterki kabanosy. Gdy całość będzie już odpowiednio przyrumieniona, zmniejszamy ogień i dodajemy pokrojone wcześniej warzywa. Do miski wbijamy jajka, ścieramy ser, przyprawiamy. Łączymy wszystko za pomocą trzepaczki. Gdy warzywa będą już odpowiednio podduszone,rozprowadzamy je równomiernie na patelni. Zmniejszamy gaz na minimalny i wlewamy jajka. Przykrywamy całość pokrywką i zostawiamy w ten sposób do momentu, aż omlet się zetnie( około 8-10minut). 











piątek, 1 września 2017

Pasta z tuńczyka idealna na kanapki

Pasta z tuńczyka idealna na kanapki

Dzisiaj tak klasycznie, przedstawiam moją wariację na temat tuńczyka. Większość zna,nie każdy lubi. Ja do niedawna jeszcze należałam do tej drugiej grupy. Któregoś dnia jednak pojawił mi się w głowie pomysł na stworzenie swojej własnej pasty, którą chętnie zjem na śniadanie bądź kolację, lub jako dodatek np: do kanapek. W taki sposób powstała pasta z tuńczyka z extra dodatkami. Nie musicie jednak używać jej tylko i wyłącznie jako smarowidła. Wszystkie składniki pokrojone są w większe kawałki, więc przepis idealnie wpasuje się również jako sałatka. Polecam szczególnie tym, którym tuńczyk nie przypadał do gustu w innych potrawach. Jeśli ja się do niego przekonałam, to wierzę że inni również zmienią zdanie:) Póki co zapraszam po przepis, a sama uciekam korzystać z pięknego i nareszcie wolnego dnia :) buziaki




SKŁADNIKI: 


- puszka tuńczyka w sosie własnym
- pół puszki kukurydzy
- 3 jajka 
- kilka ogórków kiszonych
- pęczek szczypiorku
- 2 łyżki jogurtu greckiego( lub majonezu domowego/organicznego)
- papryka ostra w przyprawie
- cytryna
- sól/ pieprz
- rukola
- chleb żytni ze śliwką


WYKONANIE: 


Tuńczyk odlewam i przekładam do miski. Dodaję kukurydzę, pokrojone w większe kawałki ugotowane na twardo jajka i ogórki. Szczypiorek płuczę i siekam. Dorzucam do reszty składników. 
Do całości dodaję dwie łyżki majonezu lub jogurtu, łyżeczkę ostrej papryki i kilka kropel z cytryny. Mieszam. Na sam koniec przyprawiam solą i pieprzem. Przed podaniem wstawiam do lodówki na minimum pół godziny by całość przeszła smakiem. Chleb kroję na małe, podłużne kromki i smaruję pastą. Dekoruję świeżą rukolą. 





piątek, 25 sierpnia 2017

Sposób na idealne ziemniaki do obiadu

Sposób na idealne ziemniaki do obiadu

Czas czas czas! Tak bardzo brakuję mi ostatnio czasu na wszystko, a w szczególności na bloga i wstawianie nowych postów. Nie wiem czy dla Was jest to tak bardzo odczuwalne, ale dla mnie częstotliwość pojawiania się tu przepisów jest o wiele mniejsza niż bym chciała :( Czasami żałuję, że doba ma tylko 24 godziny.. Teraz jednak postawiłam sobie jako priorytet coś nieco innego, ale zapewniam, że wszystko wróci do normy już za kilka tygodni, zamierzam o wiele więcej czasu poświęcić mojej stronie i czekam na ten moment z niecierpliwością, mam nadzieję że Wy również:)))) 

Póki co proponuję kolejny prosty przepis z wykorzystaniem ziemniaków. Jeśli znudziły się Wam typowe gotowane, albo chcecie odświeżyć swoje standardowe obiady nowym dodatkiem to możecie być pewni, że jest to przepis dla Was :) Chrupiące z zewnątrz i delikatne w środku, z nutą rozmarynu i świeżym koperkiem. Gwarantuję, że oszalejecie na ich punkcie :)!


SKŁADNIKI:


- 1kg młodych ziemniaków
- masło klarowane
- rozmaryn
- tymianek
- papryka słodka
- kilka ząbków czosnku
- sól/ pieprz
- świeży koperek
- oliwa o smaku chilli


WYKONANIE:


Ziemniaki płuczę i wstawiam do zimnej, osolonej wody z łyżką masła klarowanego( super patent na uzyskanie ładnego koloru i lekką zmianę w smaku:)). Gotuję w mundurkach przez około 40minut na małym ogniu. Po ugotowaniu kroję wzdłuż, umieszczam w misce i dodaję przyprawy. Na koniec polewam przyprawione ziemniaki niewielką ilością oliwy. Wszystko dokładnie mieszam, by smaki się ze sobą połączyły i umieszczam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Dodaję kilka ponacinanych ząbków czosnku. Podpiekam przez około 25 minut w 200 stopniach. Po wyjęciu z piekarnika całość posypuję świeżym koperkiem.














czwartek, 3 sierpnia 2017

Ciasto idealne na upalne dni- truskawkowy jogurtowiec bez pieczenia

Ciasto idealne na upalne dni- truskawkowy jogurtowiec bez pieczenia
Cześć! Dziś przedstawiam Wam ciasto, które po skonsumowaniu uznałam idealnie nadającym się na upalne dni. Nie zawiera mąki, jajek, a co najważniejsze jedyne co musimy zrobić to schłodzić je w lodówce. Bez pieczenia, bez tony składników, szybko i pysznie.Jest lekkie i niskokaloryczne, a dodatkowo smakuje jak truskawkowe, idealnie schłodzone lody. Myślę, że to wystarczająca zachęta do wypróbowania tego przepisu. Ja za to korzystam z wolnego dnia i zabieram się za kolejne potrawy, aby móc później Was nimi tutaj zaskoczyć. Miłego popołudnia!! :)


SKŁADNIKI:


- 400g świeżych truskawek
- 3 duże opakowania jogurtu naturalnego
- jedno opakowanie żelatyny
- 3 serki homogenizowane
- 3 łyżki dowolnego słodzika (miód/ksylitol/ stewia w proszku)
- kilka świeżych truskawek do dekoracji


WYKONANIE:


Na początek w dużej misce dokładnie blenduję umyte i pozbawione szypułek truskawki. Dodaję jogurty naturalne, słodzik i wszystko ponownie miksuję. Żelatynę wsypuję do małej miseczki i dodaję 4-5 łyżek zimnej wody. Odstawiam do momentu aż napęcznieje. W momencie gdy żelatyna będzie już miała bardzo gęstą konsystencję roztapiam ją w garnku na małym ogniu i 3/4 przelewam do masy truskawkowej. Serki homogenizowane wykładam do osobnej miski i dodaję pozostałą rozpuszczoną żelatynę. Gdy obie masy będą już lekko stężałe wylewam je na przemian do tortownicy. Końcówką stołowego nożą robię wzorki z serowej masy, tak by powstały małe łaty. Wstawiam ciasto do lodówki do momentu aż stężeje, najlepiej na kilka godzin. Po wyjęciu dekoruję całość truskawkami. 










wtorek, 1 sierpnia 2017

Zapiekanki jak z budki- zdrowsza wersja

Zapiekanki jak z budki- zdrowsza wersja

Zauważyłam ostatnio, że bardzo spodobały się Wam przepisy dotyczące zdrowszych wersji popularnych potraw, a w szczególności tzw. fastfoodów. Po nuggetsach i burgerach przyszła pora na zapiekanki. Idąc za ciosem postanowiłam odchudzić jedną z ulubionych przekąsek kupionych zazwyczaj w budce na mieście, czyli olbrzymie zapiekanki z pieczarkami i serem. Z początku to zadanie wydawało mi się niemożliwe, ale przy odrobinie improwizacji udało się stworzyć właśnie to co widzicie poniżej.
Zwykłą bułkę pszenną zastąpiłam pełnoziarnistą, pieczarki usmażyłam na oleju kokosowym zamiast na typowym roślinnym, a zwykły żółty ser zamieniłam na mozzarellę itd. Czy odjęło to zapiekankom smaku? Wręcz przeciwnie! Są wyjątkowo pyszne i najlepiej będzie jeśli przekonacie się o tym sami:)



SKŁADNIKI:


- 2 długie paluchy pełnoziarniste
- 10 pieczarek
- starty ser mozzarella
- masło klarowane
- mała cebula
- czosnek granulowany
- olej kokosowy
- kilka listków świeżej bazylii
- sól, pieprz
-opcjonalnie: chorizo/ salami



WYKONANIE:


Paluchy kroimy wzdłuż na całej długości i smarujemy niewielką ilością masła klarowanego. Posypujemy granulowanym czosnkiem i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 5-6 minut(180 stopni) by lekko je przyrumienić. 
Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Smażymy na łyżce oleju kokosowego. Pieczarki płuczemy pod zimną wodą i również drobno kroimy, dodajemy do cebuli.Przyprawiamy solą i pieprzem. Smażymy do czasu aż farsz będzie odpowiednio zrumieniony. Na podpieczone paluchy układamy salami lub chorizo, następnie pieczarki, a całość posypujemy startą mozzarellą. Tak przygotowane zapiekanki ponownie wstawiamy do piekarnika do momentu, aż ser się rozpuści. Po wyjęciu posypujemy je pieprzem i układamy świeże listki bazylii. (Można też polać ketchupem, ja akurat użyłam najlepszego jaki istnieje na rynku, bo z największą ilością pomidorów w składzie, czyli ketchupu KOTLIN:))













poniedziałek, 31 lipca 2017

Zdrowe mini serniczki z owocami i płatkami migdałów

Zdrowe mini serniczki z owocami i płatkami migdałów

Jestem zwolenniczką łatwych deserów. Żaden ze mnie (póki co:)) król wypieków więc im prostszy przepis, tym większa motywacja do wypiekania słodkości. W tym przypadku jedyne co musimy zrobić to wszystko porządnie zblendować i przelać do foremek. Żadna filozofia, a smak przechodzi oczekiwania. Wierzę, że Wam również przypadnie do gustu i skusicie się na te delikatne i serowe serniczki przy najbliższej możliwej okazji :) 
Dodatkowo jeśli jesteście na diecie bądź staracie się (podobnie jak ja) zdrowo odżywiać, ta przekąska z pewnością Was zachwyci. Nie zawiera żadnych sztucznych składników, ma mało kalorii i cukru. W połączeniu z kwaskowatymi owocami.. nie mogło być po prostu lepiej :)


SKŁADNIKI:

( na 6 foremek)

- 250g chudego twarogu
- 2 jajka
- 2 banany
- 2.5 łyżki mąki ( jaglanej/ ryżowej/ owsianej)
- 2 łyżki ksylitolu
- łyżeczka sody oczyszczonej
- świeże maliny i borówki
- płatki migdałów
- opcjonalnie: miarka odżywki białkowej(waniliowa)


WYKONANIE:

Tak jak już wspomniałam wcześniej wykonanie nie należy do szczególnie trudnych. Wszystkie składniki oprócz owoców i migdałów blendujemy dokładnie na gładką masę. Piekarnik rozgrzewamy w trybie góra-dół. Ciasto przelewamy do foremek i wciskamy owoce. Pieczemy 25 minut w temperaturze 180 stopni. Po wystudzeniu ponownie posypujemy świeżymi owocami i płatkami migdałów. 









sobota, 22 lipca 2017

Ekspresowa zapiekanka z kurczakiem. Tylko 4 składniki

Ekspresowa zapiekanka z kurczakiem. Tylko 4 składniki


Uwielbiam takie proste i szybkie przepisy z kurczakiem. Z pewnością znajduje się on w większości diet, a najczęstszym problemem jest brak pomysłu jak go wykorzystać i z czym podać by smak wciąż zaskakiwał. Postanowiłam więc wyjść na przeciw monotonii zatytułowanej 'kurczak ryż warzywa' i pokazać, że istnieje naprawdę wiele sposobów na pyszne drobiowe dania.  
 Ile trwa przygotowanie zapiekanki zanim wszystko wyląduje w piekarniku? 5 minut! Czy to nie brzmi zachęcająco? Połączenie mozzarelli z pomidorami współgra idealnie z mięsem i szpinakiem. Taką zapiekankę możemy podać na różne sposoby np: z ryżem, kaszą albo grzankami. Zapakować wszystko do lunchboxa i zabrać ze sobą do pracy. 
Nie będę jednak ukrywać, że najsmaczniejsza jest jeszcze ciepła, wyjęta prosto z piekarnika. Zresztą najlepiej jeśli przekonajcie się o tym sami:) zapraszam


SKŁADNIKI:


- 500 gram piersi z kurczaka
- pół opakowania świeżego szpinaku
- 2 małe pomidory
- 1 mozzarella w kulce
- suszona kolendra
- pieprz i sól


WYKONANIE:

Piekarnik nagrzewam do temperatury 180 stopni góra-dół. Pierś z kurczaka płuczę pod zimną wodą i kroję wzdłuż na cienkie plastry. Oprószam solą i pieprzem z każdej strony. Przekładam do naczynia. Na kawałki mięsa wykładam opłukane wodą liście szpinaku. Pomidory i mozzarellę kroję na plastry grubości 1cm. Układam na zapiekance. Całość posypuję świeżo zmielonym pieprzem, suszoną kolendrą i solą. Czas pieczenia to 25-30 min w zależności od grubości mięsa. 
Po upieczeniu kurczak może puścić dużo wody, dlatego polecam odlać nadmiar a resztę wykorzystać jako sos do ryżu bądź innego źródła węglowodanów:)








Kokosowe ciasto ze świeżym ananasem

C iasto kokosowe, które w środku skrywa duże i soczyste kawałki świeżego ananasa. Może luty nie jest najlepszym okresem na dodawanie tak...

Copyright © 2016 Natalia Kwaśniewska , Blogger