Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 lutego 2018

Kokosowe ciasto ze świeżym ananasem

Kokosowe ciasto ze świeżym ananasem

Ciasto kokosowe, które w środku skrywa duże i soczyste kawałki świeżego ananasa. Może luty nie jest najlepszym okresem na dodawanie takich "tropikalnych" przepisów, ale kto wie,może w ten sposób uda mi się szybciej przywołać do nas wiosnę? :) Jest to bardzo prosta receptura, należąca do tych: wrzuć wszystko do miski, zmiksuj i zapiecz. Polecam dla tych, którzy nie mają czasu piec warstwowych ciast, a lubią od czasu do czasu uroczyć się słodkim, niskokalorycznym deserem:)


SKŁADNIKI

- 1.5 szklanki mąki kukurydzianej
-  pół szklanki mąki kokosowej
- 400g jogurtu greckiego o smaku kokosowym
- 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 czubate łyżki ksylitolu(lub cukru,innego słodzika)
- 3/4 szklanki oleju kokosowego
- 2 łyżki wiórek kokosowych
- 3 jajka całe
- świeży ananas (można zastąpić owocem z puszki)


WYKONANIE

1. Olej kokosowy rozpuszczamy w rondelku.
2. Olej i pozostałe składniki poza ananasem umieszczamy w misce
3. Blendujemy na gładką masę.
4. Piekarnik nagrzewamy do 170stopni.
5. Ciasto przelewamy do formy i wciskamy kawałki obranego i pokrojonego ananasa.
6. Pieczemy przez około 50minut, do suchego patyczka.
7. Po upieczeniu studzimy i posypujemy wiórkami kokosowymi.






poniedziałek, 22 stycznia 2018

Ciasto budyniowe z musem malinowym

Ciasto budyniowe z musem malinowym


Hmm.. od czego by tu zacząć. Będę w 100% szczera i przyznam się Wam, że ten przepis powstał bardzo spontanicznie. Nie planowałam nic piec, ale wczoraj wieczorem nagle zerwałam się z miejsca. Podeszłam do szafki i zaczęłam wyjmować z niej wszystkie produkty z których mogłabym stworzyć coś słodkiego (taki no wiecie, przegląd szafki:)). Sama w to jeszcze nie wierzę, ale bez wychodzenia z domu i tylko z tego co miałam na stanie udało mi się przygotować ciasto które widzicie powyżej. Trójwarstwowe, soczyste i rozpływające się w ustach. Kruchy spód, budyniowy krem i mus malinowy, a wszystko posypane kokosem. Chyba pobiłam samą siebie bo usłyszałam już że to moje najlepsze jak dotąd ciasto! Zapraszam do wykorzystania przepisu, może Wy również wszystkie potrzebne produkty macie już w domu? :)



SKŁADNIKI


spód ciasta
- jajko całe
- 100g masła klarowanego
- 1.5 szklanki mąki ( ja użyłam ryżowej, ale może być tortowa lub pszenna)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cukru (ja użyłam słodzika)

krem
- 1 opakowanie budyniu śmietankowego bez cukru
- 2 szklanki mleka
- łyżka cukru( lub słodzika)
- 2 łyżki masła

mus malinowy
- galaretka owocowa( ja akurat miałam z czarnej porzeczki)
- 150g mrożonych malin
- wiórki kokosowe


WYKONANIE


Piekarnik rozgrzewam do 170 stopni. Wszystkie składniki na spód mieszam w dużej misce i ugniatam do momentu powstania ciasta. Na małą, prostokątną blaszkę wykładam ugniecione ciasto nakłuwam widelcem i wstawiam do piekarnika na 45 minut.
Budyń gotuję wg przepisu na opakowaniu ( z tym ze do gotującego mleka dodaję słodzik). Jeszcze gorący budyń zdejmuje z ognia i dodaję masło. Miksuje całość do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. 
Galaretkę zalewam szklanką wrzątku i dokładnie mieszam aż proszek całkowicie się rozpuści. Wsypuję mrożone maliny co powoduje, że gorąca galaretka momentalnie zastyga i robi się gęsta. Wkładam do zamrażarki na 2 minuty. 
Po upieczeniu spodu wykładam na niego krem budyniowy, a na samą górę maliny. Wszystko posypuje wiórami kokosowymi i chłodzę w lodówce min. 2 godziny.








wtorek, 19 grudnia 2017

Świąteczne bułeczki z jabłkami, migdałami i cynamonem

Świąteczne bułeczki z jabłkami, migdałami i cynamonem

Przyszedł czas by na blogu zrobiło się już nieco świątecznie. W domach zaczyna się atmosfera gorączkowych przygotowań , a to wszystko by za parę dni usiąść wspólnie przy stole i delektować się pysznymi potrawami i wypiekami. Ja specjalistką od ciast nie jestem ( ale wciąż się uczę:)), więc wpadłam na pomysł by typowe świąteczne ciasto zastąpić równie pyszną słodką przekąską- bułkami z ciasta francuskiego z jabłkowo-cynamonowym nadzieniem. Brzmi zachęcająco? Uwierzcie, że smakuje jeszcze lepiej. Mój chłopak- wielki fan szarlotki stwierdził, że ten deser można postawić na równi z tym właśnie tradycyjnym ciastem.  To oznacza tylko jedno- bułeczki są wyśmienite! Przepis jest banalnie prosty, szybki, a zaskoczy niejednego gościa :) kilka składników, 30min czasu i gotowe! zachęcam do wypróbowania :)



SKŁADNIKI:

( na 8 bułek)

- 2 opakowania ciasta francuskiego
- 4 średniej wielkości jabłka
- 2 łyżki miodu
- cynamon
- płatki migdałów
- rozpuszczone masło klarowane
dodatkowo: papier do pieczenia


WYKONANIE:


Zaczynam od przygotowania jabłek. Wszystkie jabłka obieram i kroję na pół. Wydrążam pestki i przekładam do miski. Dodaję miód i cynamon.Mieszam i odstawiam na kilkanaście minut. Piekarnik rozgrzewam do temperatury 180 stopni. Ciasto francuskie rozkładam na stole. Jeden duży prostokąt( czyli jedno opakowanie) kroję na 4 podłużne prostokąty. Na dole każdego z nich kładę po jednym kawałku jabłka po czym przykrywam drugą górną połową ciasta. Brzegi dociskam i układam w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia.Tak samo postępuję z drugim kawałkiem ciasta.  Za pomocą pędzla smaruję każdy kawałek roztopionym masłem klarowanym i posypuję migdałami. Dociskam je do ciasta. Piekę przez 30 min w 180 stopniach. Po upieczeniu ponownie posypuję płatkami migdałów. Podaję na ciepło.





czwartek, 7 grudnia 2017

Imprezowy hit! Pikantna sałatka z winogronem i kurczakiem.4 składniki

Imprezowy hit! Pikantna sałatka z winogronem i kurczakiem.4 składniki

Przyszedł czas na podzielenie się z Wami przepisem na ten imprezowy klasyk. W mojej rodzinie króluje już od dawna, kto mnie zna ten wie, że bardzo często przygotowuję ją na różne okazje. Wiele osób w pierwszym momencie reaguje na nią dość niemrawo (w sumie połączenie winogrona z kurczakiem nie jest zachęcające więc mnie to nie dziwi), ale już po pierwszej łyżce całkowicie zmieniają zdanie. Wszyscy proszą o przepis lub.. dokładkę :)) Nie chcę już dłużej trzymać w niepewności i zapraszam na zapoznanie się z tym banalnie prostym przepisem. Gwarantuję miłość od pierwszego kęsa :)  


SKŁADNIKI:


- 750 gram kurczaka
- 1 kg winogron, mix białych i fioletowych
- opakowanie ziaren słonecznika
- sos słodko- pikantny tao tao
- łyżka oleju do smażenia( ja używam kokosowego)
przyprawy: chilli, papryka ostra, czosnek granulowany, sól, pieprz



WYKONANIE:


Sałatkę zaczynamy od zamarynowania kurczaka. Nie jest to konieczne jednak dzięki temu możemy wydobyć jeszcze więcej smaku z mięsa. Piersi płuczemy i kroimy w większą kostkę, wkładamy do miski. Dodajemy przyprawy(mięso musi być pikantne więc duża ilość chilli jest tu mile widziana). Mieszamy dokładnie, tak by cały kurczak pokrył się warstwą przypraw. Umieszczamy w lodówce na jakiś czas (najlepiej na kilka godzin). Po zamarynowaniu pierś wrzucamy na rozgrzaną patelnie i smażymy do momentu aż mięso będzie mocno zarumienione. Usmażone mięso przekładamy do salaterki. Winogrono płuczemy i kroimy na pół. Jeśli mają pestki należy się ich pozbyć. Całość dodajemy do mięsa. Na sam koniec prażymy ziarna słonecznika, na rozgrzanej i najlepiej suchej patelni. Posypujemy je odrobiną soli i prażymy aż uzyskają złoty kolor.
Wszystkie składniki łączymy ze sobą za pomocą sosu tao tao. Na tę ilość składników najlepiej dodać 3-4 łyżki. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki, gdyż sałatka koniecznie musi się przegryźć. Podajemy na zimno. Smakuję idealnie z chrupiącymi czosnkowymi grzankami.






niedziela, 12 listopada 2017

Torcik galaretkowy z owocami

Torcik galaretkowy z owocami

Czasami lubię cofnąć się w czasie i wrócić pamięcią do ulubionych smaków dzieciństwa. Nieodłącznym elementem tego okresu były galaretki. Ta słabość pozostała ze mną do dziś i mimo, że dziś już rzadziej, to jednak wciąż czasami delektuję się galaretkowym deserem. Tym razem postanowiłam pokombinować i podać je w nieco inny sposób. Długo też rozmyślałam jak wykorzystać czekające w szafce na swoją kolej przezroczyste galaretki, które dopiero od niedawna są dostępne na rynku. Efekt? Tort który możecie podziwiać poniżej :) Absolutnie moje smaki, a do tego lekki i łatwy do zrobienia. Jest też świetną alternatywą, gdy przerasta nas pieczenie tradycyjnych biszkoptowych placków przekładanych kremem. Spróbujcie a gwarantuję że oszalejecie na punkcie tych kolorów i smaku :)


SKŁADNIKI:

- 4 galaretki o różnych smakach
pomarańczowa
żółta
różowa
czerwona
- 2 galaretki przezroczyste 
- owoce: kiwi, truskawki, mandarynki


WYKONANIE:


Zaczynamy od przygotowania galaretek. Każdą z czterech kolorowych galaretek rozpuszczamy w osobnych miskach i zalewamy wodą(około 2 szklanek wody na jedną galaretkę).
Mieszamy energicznie by rozpuścić cały proszek.
Galaretki studzimy, najlepiej wkładając je do lodówki na kilka godzin. W tym czasie przygotowujemy ostatnią przezroczystą galaretkę w ten sam sposób co poprzednie. Studzimy. Kolorowe galaretki wyjmujemy i kroimy w kratkę, za pomocą łyżki wyjmujemy kostki i umieszczamy w tortownicy. Układamy kostki na przemian, tak by tort był wielokolorowy. Gdy zapełnimy dno tortownicy kostkami galaretek zalewamy je zimną ale wciąż płynną przezroczystą. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Gdy tort stężeje dekorujemy go owocami.








środa, 18 października 2017

Naleśniki z sokiem pomarańczowym bez glutenu i laktozy

Naleśniki z sokiem pomarańczowym bez glutenu i laktozy

Przyszła pora na naleśniki. Moja wersja jest jednak nieco inna od tej którą wszyscy znają. Udało mi się przygotować je w wersji bezglutenowej. Dodatkowo nie zawierają laktozy, bo do przygotowania użyłam mleka migdałowego. W smaku? Rewelacja. Kolejną rzeczą jaka je wyróżnia jest brak tradycyjnego farszu np: sera. Składnikiem który wiedzie tu prym jest pomarańcza! Muszę przyznać ze to genialne połączenie:) Tak więc mamy słodko kwaśny owoc i delikatne placki naleśnikowe. Do tego gęsty jogurt i łyżka dżemu pomarańczowego na wierzch.No coż.. takie desery zdecydowanie przeczą teorii o nudnych dietach :)) 


SKŁADNIKI:

(7-8 naleśników)

na ciasto:
- szklanka mleka migdałowego
- półtorej szklanki mąki ryżowej
- jajko
- łyżka oleju kokosowego
- pół szklanki wody gazowanej
- szczypta soli

dodatkowo:
- dwie duże pomarańcze
- jogurt grecki
- dżem pomarańczowy 100% bez cukru


WYKONANIE:


Zaczynamy od przygotowania ciasta. Wszystkie składniki mieszamy w misce za pomocą miksera( olej kokosowy musimy wcześniej rozpuścić by był w płynnej formie).Gdy ciasto jest za rzadkie możemy dodać więcej mąki. Na rozgrzanej patelni smażymy cienki placki rozprowadzając ciasto za pomocą durszlaka. po minucie przewracamy na drugą stronę i trzymamy do momentu zarumienia. Gdy wszystkie naleśniki będą już gotowe każdy z nich zwijamy w trójkąt. Jedną pomarańcze kroimy na pół i wyciskamy z niej sok, wlewamy na patelnię i podgrzewamy na małym ogniu. Naleśniki układamy i dusimy po kilka minut z każdej strony, tak by całkowicie 'przeszły' aromatem pomarańczy. Gotowe naleśniki dekorujemy plastrami świeżej pomarańczy i startą skórką z pomarańczy, podajemy z jogurtem greckim i łyżką dżemu.




sobota, 26 sierpnia 2017

Fit deser: Mus wiśniowy z kremem a'la bita śmietana

Fit deser: Mus wiśniowy z kremem a'la bita śmietana


Od kilku tygodni moja dieta stała się nieco bardziej rygorystyczna, postanowiłam ograniczyć słodycze niemal do minimum, co przełożyło się również na mniej postów związanych z wypiekami czy deserami. Mimo, że piekę sporo mniej ciast, to sporadycznie staram się przygotować coś co zaspokoi mój apetyt na słodycze, a jednocześnie nie obudzi żadnych wyrzutów sumienia :) W taki właśnie sposób powstał poniższy deser. Mus owocowy przekładany kremem na bazie serka ricotty. Jeśli nie przepadacie za wiśniami, możecie użyć innych ulubionych owoców np: truskawek,malin czy brzoskwiń, gwarantuję że będzie równie pyszne :) Taki deser jest niesamowicie szybki w przygotowaniu, nie zawiera cukru i najlepiej smakuję schłodzony. No więc jak, są tu jacyś chętni?:) 



SKŁADNIKI:


Mus owocowy
- opakowanie mrożonych wiśni
- 1.5 łyżki ksylitolu(bądź innego słodzika)
- odrobina wody
- łyżka mąki kukurydzianej

Krem
- 300g serka ricotta
- opakowanie chudego twarogu
- łyżka ksylitolu
- kilka kropel aromatu waniliowego



WYKONANIE:


Ricottę i twaróg blendujemy na gładką masę. Dodajemy słodzik i aromat, ponownie blendujemy i wstawiamy do lodówki. Na rozgrzaną patelnię przekładamy mrożone wiśnie. Dodajemy odrobinę wody. Dusimy przez około 10 minut do momentu, aż puszczą sok. Wsypujemy słodzik i zostawiamy na ogniu na kolejne 5 minut. Drewnianą łyżką rozdrabniamy wiśnie( kilka możemy zostawić w całości do dekoracji). Na sam koniec do musu dodajemy łyżkę mąki. Dokładnie mieszamy i zdejmujemy z ognia. Kieliszki płuczemy pod zimną wodą i zapełniamy je na przemian warstwą wiśniową i serową, aż do wyczerpania składników. Dekorujemy owocami i kolorowymi słomkami. Chłodzimy w lodówce przez minimum godzinę.









czwartek, 3 sierpnia 2017

Ciasto idealne na upalne dni- truskawkowy jogurtowiec bez pieczenia

Ciasto idealne na upalne dni- truskawkowy jogurtowiec bez pieczenia
Cześć! Dziś przedstawiam Wam ciasto, które po skonsumowaniu uznałam idealnie nadającym się na upalne dni. Nie zawiera mąki, jajek, a co najważniejsze jedyne co musimy zrobić to schłodzić je w lodówce. Bez pieczenia, bez tony składników, szybko i pysznie.Jest lekkie i niskokaloryczne, a dodatkowo smakuje jak truskawkowe, idealnie schłodzone lody. Myślę, że to wystarczająca zachęta do wypróbowania tego przepisu. Ja za to korzystam z wolnego dnia i zabieram się za kolejne potrawy, aby móc później Was nimi tutaj zaskoczyć. Miłego popołudnia!! :)


SKŁADNIKI:


- 400g świeżych truskawek
- 3 duże opakowania jogurtu naturalnego
- jedno opakowanie żelatyny
- 3 serki homogenizowane
- 3 łyżki dowolnego słodzika (miód/ksylitol/ stewia w proszku)
- kilka świeżych truskawek do dekoracji


WYKONANIE:


Na początek w dużej misce dokładnie blenduję umyte i pozbawione szypułek truskawki. Dodaję jogurty naturalne, słodzik i wszystko ponownie miksuję. Żelatynę wsypuję do małej miseczki i dodaję 4-5 łyżek zimnej wody. Odstawiam do momentu aż napęcznieje. W momencie gdy żelatyna będzie już miała bardzo gęstą konsystencję roztapiam ją w garnku na małym ogniu i 3/4 przelewam do masy truskawkowej. Serki homogenizowane wykładam do osobnej miski i dodaję pozostałą rozpuszczoną żelatynę. Gdy obie masy będą już lekko stężałe wylewam je na przemian do tortownicy. Końcówką stołowego nożą robię wzorki z serowej masy, tak by powstały małe łaty. Wstawiam ciasto do lodówki do momentu aż stężeje, najlepiej na kilka godzin. Po wyjęciu dekoruję całość truskawkami. 










poniedziałek, 31 lipca 2017

Zdrowe mini serniczki z owocami i płatkami migdałów

Zdrowe mini serniczki z owocami i płatkami migdałów

Jestem zwolenniczką łatwych deserów. Żaden ze mnie (póki co:)) król wypieków więc im prostszy przepis, tym większa motywacja do wypiekania słodkości. W tym przypadku jedyne co musimy zrobić to wszystko porządnie zblendować i przelać do foremek. Żadna filozofia, a smak przechodzi oczekiwania. Wierzę, że Wam również przypadnie do gustu i skusicie się na te delikatne i serowe serniczki przy najbliższej możliwej okazji :) 
Dodatkowo jeśli jesteście na diecie bądź staracie się (podobnie jak ja) zdrowo odżywiać, ta przekąska z pewnością Was zachwyci. Nie zawiera żadnych sztucznych składników, ma mało kalorii i cukru. W połączeniu z kwaskowatymi owocami.. nie mogło być po prostu lepiej :)


SKŁADNIKI:

( na 6 foremek)

- 250g chudego twarogu
- 2 jajka
- 2 banany
- 2.5 łyżki mąki ( jaglanej/ ryżowej/ owsianej)
- 2 łyżki ksylitolu
- łyżeczka sody oczyszczonej
- świeże maliny i borówki
- płatki migdałów
- opcjonalnie: miarka odżywki białkowej(waniliowa)


WYKONANIE:

Tak jak już wspomniałam wcześniej wykonanie nie należy do szczególnie trudnych. Wszystkie składniki oprócz owoców i migdałów blendujemy dokładnie na gładką masę. Piekarnik rozgrzewamy w trybie góra-dół. Ciasto przelewamy do foremek i wciskamy owoce. Pieczemy 25 minut w temperaturze 180 stopni. Po wystudzeniu ponownie posypujemy świeżymi owocami i płatkami migdałów. 









sobota, 1 lipca 2017

Mocno czekoladowe brownie z truskawkami

Mocno czekoladowe brownie z truskawkami

Czy istnieje na świecie ktoś kto nie lubi ciasta czekoladowego? Nie? Tak myślałam :) 
Znaleźć taką osobę byłoby co najmniej rzeczą zaskakującą, bo desery czekoladowe mają to do siebie, że smakują niemalże wszystkim. Mój chłopak niezależnie od tego jak wiele ciast ma do wyboru zawsze wybiera chocolate cake! Co lepsze, zawsze wychodzi na tym lepiej niż ja, wielbicielka deserów z truskawkami. Postanowiłam więc połączyć nasze dwa najczęstsze wybory w jeden- najtrafniejszy:) 
Tak oto przedstawiam wam Kochani mocno czekoladowe brownie z truskawkami i miętą. Ciasto mogą jeść osoby dbające o linie, bo jest o wiele zdrowsze niż tradycyjna wersja. Smakuje rewelacyjnie a jedyne co różni je od oryginału to mniejsza ilość kalorii. 
Polecam z czystym sumieniem!:)


SKŁADNIKI:


- 2 tabliczki gorzkiej czekolady(minimum 70% kakao)
- 4 czubate łyżki oleju kokosowego
- pół szklanki mąki jaglanej(ryżowa,pełnoziarnista też będzie ok:))
- 3 jajka
- 2 łyżki ksylitolu
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżka kakao
- truskawki
- świeża mięta


WYKONANIE:


Olej kokosowy rozpuszczamy w garnku i gdy osiągnie płynną konsystencję przelewamy do szklanki.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej(zostawiamy kilka kostek na polewę), dodajemy miód. Gdy czekolada zrobi się płynna łączymy ją z olejem kokosowym i dokładnie mieszamy. 
W misce miksujemy wszystkie pozostałe składniki, dodajemy masę czekoladową i łączymy całość za pomocą łyżki. Ciasto przelewamy na blachę i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy około 30 minut w 170 stopniach. (najlepiej sprawdzać czy jest gotowe za pomocą długiej wykałaczki)
Po upieczeniu ciasto kroimy na równe kawałki i polewamy pozostałą czekoladą. Truskawki kroimy w plasterki i kładziemy na górę, dekorujemy miętą.

PS:  Brownie jest wprost idealne ze szklanką zimnego mleka,miejcie to na uwadze :)))) buziaki














Kokosowe ciasto ze świeżym ananasem

C iasto kokosowe, które w środku skrywa duże i soczyste kawałki świeżego ananasa. Może luty nie jest najlepszym okresem na dodawanie tak...

Copyright © 2016 Natalia Kwaśniewska , Blogger